Obyś żył w ciekawych czasach....
Drogi Czytelniku, od dłuższego czasu chciałem coś napisać. Usiąść na spokojnie, zebrać myśli, wyciągnąć jakieś wnioski. Tylko że dziś… ciężko to zrobić. Bo świat zmienia się tak szybko, że zanim zdążysz coś poukładać w głowie, to rzeczywistość jest już gdzie indziej. Mamy konflikt na Bliskim Wschodzie — napięcia między USA, Izraelem i Iranem. Mamy dalej trwającą wojnę Rosji z Ukrainą, która na ten moment została przyćmiona przez wydarzenia w Iranie. I mamy coś jeszcze — poczucie, że to wszystko zmierza w złym kierunku. Coraz więcej wskazuje na to, że idzie potężny kryzys gospodarczy. Drożeje życie, rosną napięcia, a niepewność zaczyna być codziennością. I w tym wszystkim przypomina się stare chińskie przekleństwo: „Obyś żył w ciekawych czasach.” No to żyjemy. I prawda jest taka, że my — zwykli ludzie — nie jesteśmy uczestnikami tych wydarzeń. My jesteśmy ich obserwatorami. Nie przewidujemy ich. Nie mamy na nie realnego wpływu. Dowiadujemy się o nich wtedy, kiedy już się dzieją. Może...