Posty

„I co z tego?”

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...  Drogi Czytelniku. Pokażę Ci dzisiaj coś dużo straszniejszego niż sama informacja o aborcji, tragedii dziecka czy kolejnej internetowej aferze. Najstraszniejsze jest dziś jedno krótkie zdanie: „I co z tego?” I właśnie to zdanie zabija dziś społeczeństwa bardziej niż politycy, ideologie czy media. Bo zobacz, jak wygląda współczesny świat. Wrzucono informację o rzekomej tragedii w szpitalu. Za chwilę jedni zaczną krzyczeć o morderstwie. Drudzy zaczną krzyczeć o manipulacji. Trzeci wrzucą emotkę wściekłości. Czwarty napisze „PiS”, piąty „PO”, szósty „kościół”, siódmy „lewactwo”. I co dalej? Nic. Absolutnie nic. Parę tysięcy komentarzy. Kilka dni internetowej wojny. Trochę lajków. Trochę wyzwisk. Potem kolejny temat. Kolejna tragedia. Kolejna awantura. Kolejne oburzenie na 48 godzin. I właśnie dlatego uważam, że skończyły się czasy wspólnego gniewu społecznego. Kiedyś ludzie potrafili się jednoczyć wokół jakiejś s...

Kara śmierci. Czy społeczeństwo ma jeszcze prawo wyznaczać granice?

🎧 Wersja audio wpisu Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player... Drogi Czytelniku... Dzisiaj chciałbym rozprawić się z tematem, który wraca w przestrzeni publicznej, jak bumerang, zazwyczaj po jakiś strasznych wydarzeniach. Chodzi o karę śmierci, która w Polsce nie funkcjonuje od 1998 roku. Wpis będzie długi, bo temat nie jest prosty, a chce poruszyć go z każdej strony, więc jeśli nie chcesz tracić czasu to zapraszam Cie na kilka pierwszych zdań wstępu.  Zaczynając rozważanie na ten temat, od razu przedstawię swoje stanowisko. Nie będę udawał neutralnego. Jestem zwolennikiem kary śmierci dla najcięższych zbrodni. I im jestem starszy, im więcej widzę, czytam i słyszę o zwyrodnialcach, którzy torturują swoje ofiary bez celu, gwałcą dzieci albo świadomie odbierają innym człowieczeństwo, tym trudniej jest mi wierzyć w to, że każdy zasługuje na drugą szansę. Do napisania tego tekstu skłoniła mnie rozmowa Krzysztofa Stanowskiego z prof. Mateckim na Kanale Zero o k...

Co raz źle i co raz gorzej....

Drogi Czytelniku… Nie mam ostatnio czasu dużo pisać. Rzadko tu zaglądam, choć dzieje się naprawdę dużo. W Polsce i za granicą. Codziennie nowe wojny, nowe kryzysy, nowe awantury polityczne i kolejne wielkie słowa ludzi, którzy żyją chyba już w zupełnie innym świecie niż zwykły człowiek. I wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? Że przeciętnego człowieka coraz mniej to interesuje. Bo co jest ważniejsze dla człowieka wracającego zmęczonego z pracy? Wojna na Ukrainie czy cena chleba w sklepie? Ja wiem, że jedno z drugim jest powiązane. Wiem, że świat dziś działa inaczej niż 30 lat temu. Ale człowiek żyje tym, co dotyka go bezpośrednio każdego dnia. Co jest ważniejsze dla matki chorego dziecka? Kolejna polityczna awantura o demokrację, Unię Europejską czy SAFE… czy termin do lekarza wyznaczony za osiem miesięcy? Co jest ważniejsze dla młodego człowieka? Kolejne ideologiczne wojny polityków czy to, że nie stać go na własne mieszkanie i normalne życie? Mam wrażenie, że z dnia na dzień w Pol...

Kto w Polsce mieszka, w cyrku się nie śmieje...

Drogi Czytelniku, żyjemy w naprawdę dziwnych czasach. Takich, gdzie człowiek powinien się śmiać, bo to wszystko zaczyna przypominać cyrk… tylko że tu nikt się już nie śmieje, bo my w tym cyrku żyjemy. Afera goni aferę, jedna przykrywa drugą, nikt niczego nie wyjaśnia do końca, nikt nie ponosi konsekwencji i to zaczyna wyglądać jak normalność, choć normalne nie jest. I teraz spójrzmy uczciwie – to nie jest problem jednej strony. Lewica coraz bardziej się kompromituje, bo nie ma już nic wspólnego ze zwykłym człowiekiem. Zamiast ogarniać realne problemy ludzi, tworzy mechanizmy, które są dla ludzi zwyczajnie niebezpieczne – podatki, podejście do własności, kolejne regulacje. Ideologia zamiast życia. Narracja zamiast rozwiązania. Coraz bardziej widać, że chodzi tylko o władzę – zabrać tym, którzy coś robią, coś budują, coś ciągną do przodu, a potem rzucić ochłapy i sprzedać to jako „pomoc”. Dokładnie tak to dziś wygląda i nie ma co tego pudrować. Ale żeby było uczciwie – prawica też jest s...

Obyś żył w ciekawych czasach....

Drogi Czytelniku, od dłuższego czasu chciałem coś napisać. Usiąść na spokojnie, zebrać myśli, wyciągnąć jakieś wnioski. Tylko że dziś… ciężko to zrobić. Bo świat zmienia się tak szybko, że zanim zdążysz coś poukładać w głowie, to rzeczywistość jest już gdzie indziej. Mamy konflikt na Bliskim Wschodzie — napięcia między USA, Izraelem i Iranem. Mamy dalej trwającą wojnę Rosji z Ukrainą, która na ten moment została przyćmiona przez wydarzenia w Iranie. I mamy coś jeszcze — poczucie, że to wszystko zmierza w złym kierunku. Coraz więcej wskazuje na to, że idzie potężny kryzys gospodarczy. Drożeje życie, rosną napięcia, a niepewność zaczyna być codziennością. I w tym wszystkim przypomina się stare chińskie przekleństwo: „Obyś żył w ciekawych czasach.” No to żyjemy. I prawda jest taka, że my — zwykli ludzie — nie jesteśmy uczestnikami tych wydarzeń. My jesteśmy ich obserwatorami. Nie przewidujemy ich. Nie mamy na nie realnego wpływu. Dowiadujemy się o nich wtedy, kiedy już się dzieją. Może...

Centrum Odrodzenia Polski - Polski Holding Spożywczy, czyli sieć dystrybucji polskiego jedzenia

Drogi Czytelniku, Polska jest jednym z największych producentów żywności w Europie. Produkujemy ogromne ilości mleka, mięsa, zbóż, owoców i warzyw. A mimo to polski rolnik bardzo często stoi na najsłabszej pozycji w całym łańcuchu gospodarczym. Dlaczego tak się dzieje? Jakiś czas temu pisałem o spółdzielniach rolniczych. O tym, że polskie rolnictwo cierpi nie dlatego, że rolnicy są słabi czy mało wydajni, ale dlatego, że są rozproszeni. Każdy działa osobno, każdy negocjuje sam, każdy próbuje sprzedać swój towar w świecie wielkich sieci handlowych i potężnych koncernów. A w dzisiejszej gospodarce pojedynczy rolnik, choćby był najlepszy na świecie, zawsze będzie na słabszej pozycji niż wielka struktura logistyczna czy handlowa. Dlatego wtedy pisałem, że przyszłość polskiego rolnictwa leży we współpracy i w nowoczesnych spółdzielniach. Dziś chcę pójść o krok dalej. Bo jeśli spółdzielnie rolnicze są fundamentem, to kolejnym krokiem powinno być stworzenie czegoś większego – systemu, ...

Centrum Odrodzenia Polski - SAFE i wojskowe Schengen – stanowisko: sprzeciw

Drogi Czytelniku, temat bezpieczeństwa nie pojawił się wczoraj. Program SAFE krąży w przestrzeni publicznej już od jakiegoś czasu, regularnie wraca w wypowiedziach polityków i w mediach jako „historyczna szansa” na wzmocnienie armii. Teraz doszła do tego kolejna informacja – tzw. wojskowe Schengen, przedstawiane jako element tego samego pakietu bezpieczeństwa. Dwa pojęcia zaczęły funkcjonować obok siebie, niemal jak jedno rozwiązanie. I właśnie dlatego warto się na chwilę zatrzymać. Nie po to, żeby straszyć czy negować potrzebę obrony, ale po to, żeby zrozumieć, czym to właściwie jest i jakie mogą być konsekwencje – także te długofalowe, o których mówi się najmniej. SAFE to unijny instrument finansowy przeznaczony na rozwój przemysłu zbrojeniowego i zakupy uzbrojenia. Wbrew temu, co często sugeruje przekaz medialny, nie jest to grant ani darmowe pieniądze , tylko pożyczka – rozłożona w czasie, na preferencyjnych warunkach, ale jednak pożyczka. Oznacza to jedno: zwiększa zadłużenie ...