Centrum Odrodzenia Polski - Polski Holding Spożywczy, czyli sieć dystrybucji polskiego jedzenia
Drogi Czytelniku,
Polska jest jednym z największych producentów żywności w Europie. Produkujemy ogromne ilości mleka, mięsa, zbóż, owoców i warzyw. A mimo to polski rolnik bardzo często stoi na najsłabszej pozycji w całym łańcuchu gospodarczym.
Dlaczego tak się dzieje?
Jakiś czas temu pisałem o spółdzielniach rolniczych. O tym, że polskie rolnictwo cierpi nie dlatego, że rolnicy są słabi czy mało wydajni, ale dlatego, że są rozproszeni. Każdy działa osobno, każdy negocjuje sam, każdy próbuje sprzedać swój towar w świecie wielkich sieci handlowych i potężnych koncernów.
A w dzisiejszej gospodarce pojedynczy rolnik, choćby był najlepszy na świecie, zawsze będzie na słabszej pozycji niż wielka struktura logistyczna czy handlowa.
Dlatego wtedy pisałem, że przyszłość polskiego rolnictwa leży we współpracy i w nowoczesnych spółdzielniach.
Dziś chcę pójść o krok dalej.
Bo jeśli spółdzielnie rolnicze są fundamentem, to kolejnym krokiem powinno być stworzenie czegoś większego – systemu, który połączy produkcję, przetwórstwo i handel w jeden spójny organizm gospodarczy.
Nazwijmy to roboczo Polskim Holdingiem Spożywczym.
Nie chodzi o kolejny państwowy moloch ani centralne planowanie gospodarki. Chodzi o nowoczesny system współpracy, w którym rolnicy, przetwórstwo i handel działają w jednym łańcuchu wartości.
Dziś wygląda to zupełnie inaczej.
Rolnik produkuje żywność i sprzedaje ją jako surowiec. Potem pojawia się pośrednik, przetwórnia, hurtownia i na końcu sklep. Każde ogniwo tego łańcucha bierze swoją marżę.
Najczęściej najmniejszą część dostaje ten, od którego wszystko się zaczęło – rolnik.
Polski Holding Spożywczy mógłby ten układ zmienić.
Rolnicy zrzeszeni w spółdzielniach dostarczaliby produkcję do wspólnego systemu logistycznego – magazynów, chłodni i centrów dystrybucyjnych. Stamtąd żywność trafiałaby do polskich zakładów przetwórczych, do sklepów i na eksport.
Bo Polska ma ogromny potencjał żywnościowy.
W Polsce działa dziś około 1,3 miliona gospodarstw rolnych. Jednocześnie eksport produktów rolno-spożywczych przekracza już 50 miliardów euro rocznie i wciąż rośnie. To oznacza, że polska żywność jest nie tylko podstawą naszego rynku wewnętrznego, ale także jednym z filarów polskiej gospodarki.
Potencjał więc już istnieje.
Nie trzeba tworzyć wszystkiego od zera.
Wystarczyłoby kilka elementów: sieć centrów logistycznych w różnych częściach kraju, wspólny system magazynowania i chłodni, platforma współpracy dla gospodarstw rolnych oraz długoterminowe kontrakty z polskim przetwórstwem.
W takim systemie żywność mogłaby trafiać zarówno do sklepów w Polsce, jak i na eksport. A rolnik przestałby być jedynie dostawcą surowca. Stałby się uczestnikiem całego łańcucha wartości – od pola aż po handel.
Warto też jasno powiedzieć jedną rzecz.
W Polsce istnieje już struktura o podobnej nazwie – Krajowa Grupa Spożywcza. Jest to holding skupiający kilka państwowych przedsiębiorstw z sektora spożywczego, głównie związanych z cukrem i zbożami.
Idea Polskiego Holdingu Spożywczego, o której tu piszę, miałaby jednak znacznie szerszy charakter. Chodziłoby o platformę współpracy dla rolników, przetwórstwa, logistyki i handlu – system obejmujący cały łańcuch żywnościowy, a nie tylko kilka państwowych spółek.
To nie jest wizja z bajki.
To nie są idylliczne obrazki ani gospodarcze fantazje.
Podobne modele funkcjonują w wielu krajach Europy i często opierają się właśnie na współpracy rolników, przetwórstwa i wspólnych systemów dystrybucji.
Polska ma wszystkie elementy potrzebne do stworzenia takiego systemu.
Największym problemem nie jest brak możliwości.
Największym problemem jest to, że wciąż zbyt rzadko rozmawiamy o tym, jak takie rozwiązania mogłyby wyglądać w praktyce.
Dlatego ten tekst nie jest apelem o tworzenie nowych instytucji ani kolejnym politycznym postulatem.
To zaproszenie do dyskusji.
Może najwyższy czas przestać zastanawiać się czy takie rozwiązania są możliwe, a zacząć rozmawiać o tym jak mogłyby zostać zrealizowane?
Jak połączyć rolników, przetwórstwo i handel?
Jak zbudować logistykę skracającą łańcuch dostaw?
Jak sprawić, żeby większa część wartości polskiej żywności zostawała w Polsce?
Państwo, które potrafi wyżywić nie tylko siebie, ale i dużą część Europy, naprawdę ma potencjał, by stworzyć silny system żywnościowy.
Trzeba tylko zacząć o tym poważnie rozmawiać.
Państwo ma działać, nie przekonywać.
Komentarze
Prześlij komentarz