Centrum Odrodzenia Polski - Dlaczego nikt nie wie, gdzie są pieniądze podatnika?
Drogi Czytelniku!
Jednym z największych mitów polskiej polityki jest przekonanie, że problemem państwa jest „brak pieniędzy”. Że gdyby tylko było ich więcej, wszystko zaczęłoby działać.
To nieprawda. Problemem nie jest brak pieniędzy. Problemem jest to, że nikt dziś nie ma realnej kontroli nad tym, jak one działają jako całość. Państwo nie funkcjonuje jak jeden budżet. Funkcjonuje jak zbiór rozproszonych strumieni pieniędzy, programów, funduszy, wyjątków, rezerw i doraźnych decyzji. Każdy coś dostaje, każdy coś traci, ale nikt nie widzi pełnego obrazu.
Jak jest
Pieniądze w państwie są dziś porozrzucane. Mamy budżet centralny. Mamy fundusze celowe. Mamy agencje. Mamy spółki Skarbu Państwa. Mamy programy „specjalne”, „tymczasowe” i „ratunkowe”. Każdy element ma swoją logikę, swoje uzasadnienie i swoją narrację. Ale razem nie tworzą spójnego systemu.
Efekt jest taki, że:
– obywatel nie wie, na co realnie idą jego pieniądze,
– samorządy nie wiedzą, na czym mogą długofalowo polegać,
– rząd reaguje gaszeniem pożarów,
– a odpowiedzialność się rozmywa.
Gdy coś działa źle, zawsze można powiedzieć: „to nie u nas, to w innym funduszu”, „to jeszcze po poprzednikach”, „to sytuacja nadzwyczajna”.
Dlaczego to nie działa
Bo pieniądze w państwie powinny stabilizować, a dziś destabilizują. Zamiast planowania mamy improwizację. Zamiast przewidywalności — wyjątki. Zamiast odpowiedzialności — przesuwanie środków i winy. Państwo działa finansowo tak, jakby cały czas było w trybie kryzysowym. A w trybie kryzysowym nie buduje się trwałych rozwiązań.
Zwykły człowiek to czuje:
– w niestabilnej ochronie zdrowia,
– w ciągłych zmianach programów,
– w niepewności podatkowej,
– w samorządach, które nie wiedzą, czy za rok będzie na podstawowe zadania.
To nie jest problem ideologii. To jest problem architektury finansowej państwa.
Jak ja bym to widział
W koncepcji Centrum Odrodzenia Polski pieniądze państwa muszą być uporządkowane i czytelne, zarówno dla instytucji, jak i dla obywatela. Państwo powinno działać na jasno określonych funduszach funkcjonalnych, a nie na ciągłych wyjątkach.
Każdy duży obszar działania państwa powinien mieć:
– stałe źródło finansowania,
– jasny cel,
– konkretnego dysponenta,
– i rozliczalność efektów, a nie tylko wydatków.
Inaczej finansuje się:
– rozwój i inwestycje,
– zdrowie,
– politykę społeczną,
– bezpieczeństwo,
– administrację.
Nie dlatego, żeby mnożyć byty, ale żeby przestać udawać, że wszystko da się ogarnąć jednym workiem.
Taki system:
– ogranicza chaos decyzyjny,
– pozwala planować na lata,
– daje samorządom stabilność,
– i sprawia, że obywatel przestaje być zaskakiwany co kilka miesięcy.
Co z tego wynika
Państwo, które ma uporządkowane pieniądze:
– działa spokojniej,
– jest mniej podatne na polityczne szarpanie,
– lepiej reaguje na kryzysy,
– i przestaje marnować energię na ciągłe łatanie dziur.
Bogate państwo to nie to, które więcej zabiera. Bogate państwo to to, które mądrze i przewidywalnie wydaje. I właśnie dlatego w COP pieniądze nie są dodatkiem do polityki. Są fundamentem całego systemu.
W kolejnym tekście przejdę dalej i pokażę,
gdzie dokładnie w administracji giną decyzje i odpowiedzialność
i dlaczego dziś tak często nikt za nic nie odpowiada.
Bo państwo nie upada przez brak pieniędzy.
Upada przez brak porządku.
Komentarze
Prześlij komentarz