Pytania, których boimy się zadać młodszemu pokoleniu

Drogi Czytelnik,

Przeglądam czasem różne głupoty w internecie. Komentarze, shorty, dyskusje. I bardzo często trafiam na wypowiedzi młodych ludzi, że aborcja jest okej, że państwo jest chore, że ZUS to złodziejstwo, że na Zachodzie jest fajnie, a u nas dno. I tak sobie to wszystko oglądam, czytam, słucham… i zaczynają mnie nachodzić różne pytania. Nie piszę tego, żeby kogoś atakować. Nie twierdzę, że wszyscy młodzi tak myślą. Wrzucam do jednego worka celowo, bo chcę wywołać dyskusję. Zostawię was z tymi pytaniami. Może ktoś będzie chciał je kiedyś zadać młodszemu pokoleniu, które coraz częściej myśli właśnie w taki sposób.

Pytania:

Czemu ma służyć powszechna aborcja – jaki realny problem państwa ma rozwiązać?
Jeśli dzieci mają się nie rodzić, to kto ma pracować za 20–30 lat?
Jeśli nie chcemy dzieci, to na czym ma się opierać system emerytalny?
Dlaczego zwierzęta mają zastępować dzieci – emocjonalnie i społecznie?
Po co odchodzimy od norm, którymi ludzie kierowali się przez setki lat?
Czy Zachód naprawdę jest wzorem, skoro sam ma dziś ogromne problemy demograficzne?
Kto ma utrzymywać starzejące się społeczeństwo, jeśli młodych jest coraz mniej?
Co sądzisz o legalnej eutanazji – jako prawie jednostki czy rozwiązaniu systemowym?
Gdzie jest granica eutanazji: choroba, wiek, koszty, „jakość życia”?
Czy państwo ma być opiekuńcze – jeśli tak, to dlaczego i wobec kogo?
Jeśli państwo nie ma być opiekuńcze, to jaką realnie ma pełnić funkcję?
Czy państwo ma utrzymywać skutki decyzji jednostek, czy tylko tworzyć ramy?
Czy potrafimy planować 20–30 lat do przodu, czy tylko reagujemy na kryzysy?
Czy jeszcze budujemy przyszłość, czy już tylko zarządzamy schyłkiem?

To nie są oskarżenia. To są pytania o konsekwencje. Bo każda zmiana światopoglądowa zawsze kończy się rachunkiem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

WOŚP - coroczna wojenka o dobry uczynek

Centrum Odrodzenia Polski - Ochrona zdrowia w Polsce... Problem wołający o pomstę do nieba.

Duda - koniec kadencji